Hong Kong

Tu zastalismy kompletnie inny swiat to paru tygodniach w Chinach, gdzie wszyscy chrzakaja i pluja co chwiala a przy jedzeniu resztki rozrzucaja dookola siebie – tu nic podobnego nie mialo miejsca. Wszystkie ulice czyste, zadbane, ludzie glownie mlodzi, wszyscy mowiacy po angielsku- kompletnie inny swiat od tego za kilkunastoma kilometrami za granica….

Do hosta dojechalismy wieczorem i na miejsce prowadzilo nas 8 schodow ruchomych – ulatwiaja zycie mieszkancom, zeby za duzo sie nie przemeczali… Zastalismy tam innych surferow, francuske mieszkajaca aktualnie na Tajwanie i Chinke odbywajaca pierwsza zagraniczna podroz. Podzielilismy sie doswiadczneiami z naszych podrozy a dziewczyny opowiedzialy troche o swoich. Franska mieszkajaca na Tajwanei mowila ze zaden Tajwanczyk nie uznaje sie za Chinczyka a Chinka twierdzila, ze w szkole ich ucza, ze Tajwan nalezy do Chin. Potem przez pare godzin wyniklo jeszcze kilka innych roznic w programie nauczania w chinskich szkolach a tym co twierdzi reszta Swiata…

Rano wyznaczylismy ambitny plan zwiedzania muzeow. Udalo sie odwiedzic 4 z nich ale ostanie okazlo sie najlepsze a niestety spedzilismy tam najmniej czasu, bo po pol godziny od naszego przybycia bylo zamykane. Wieczorem zostlismy we 4, bo Francuska miala lot do

duzo duzych Mikolajow…

Tajwanu, gdzie uczy francuskiego a w Hong Kongu wyrabiala wize, ktora jej sie tam skonyczla. Ray podziwial nas, ze w 1 dzien odwiedzilismy 4 muzea i opowiedzial o porzednich Polakach, ktorzy surfowali u niego. Przyjechali tylko na 2 dni w drodze do Tajlandii i mieli te dni zaplanowane od switu do zmierzchu. Byli najbardziej zorganizowanymi ludzmi, jakich spotkal.

Kolejnego dnia oddalismy netbooka do serwisu, bo przestala dzialac ladowarka i dysk zaczal przed wczoraj wydawac dzwieki, wiec poprosiem o szbkie zalatwienie sprawy ze wzdlegu na ograniczony czsa pobytu i faktycznie uwineli sie w 2 dni, wymienili dysk i ladowarke ale nie zdarzyli zaisntalowac systemu, ale mimo wszystko mily prezent na 6 grudnia. Warto tez dodac, ze Swieta skomercializowaly cale miasto, wszedzie bylo mnostwo choinek, mikolajow, koled i swiatecznych piosenek. Pierwszy raz spedzalismy te Swieta poza domem, wiec tym bardziej bylo to dziwne doswiadczenie – bez sniegu, posrod palm i 20 stopniach na zewnatrz.

Kolejnego dnia rano zamknelismy mieszkanie i pojechalismy 6 schodami ruchomymi  w do do Raya pracy oddac klucze, pozegnalismy sie i chcac nie chcac udalismy sie znowu do Chin. Tym razem bylo jednak wiele lepiej. A o tym w kolejnej czesci…

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s