Macedonia cz. 2

Pierwsze, co zrobiliśmy to zostawiliśmy bagaże w restauracji i poszliśmy na spacer wokół jeziora. Po spotkaniu grupy tubylców zapytaliśmy czy można rozbić namiot  w tej okolicy  i czy można palić tu ogniska. Na oba pytania odpowiedź była pozytywna, więc kontynuowaliśmy spacer przez kilka godzin.

Po powrocie do naszej miejscowości w sklepie kupiliśmy kiełbaski  i ziemniaki. Nazbieraliśmy trochę drzewa z okolicy i rozpaliliśmy ognisko. Nieopodal nas też ktoś miał podobny pomysł. Kiełbaski zjedliśmy na kolację a ziemniaki wrzuciliśmy do żaru z ogniska z nadzieją, że będą akurat na śniadanie.

Po spokojnej nocy  w pięknej okolicy mieliśmy pyszne pieczone ziemniaki na śniadanie. Po złożeniu „obozowiska” zaczęliśmy stopowanie i tym razem poszło bardzo łatwo. Jedynie 2 stopy były potrzebne aby dostać się do centrum stolicy tego kraju.

Na miejscu byliśmy koło południa, więc zostawiliśmy tradycyjnie bagaże i wyruszyliśmy w drogę po mieście. Skopje samo w sobie – naszym zdaniem – nie zachwyca . Jest cały czas w budowie i wygląda na to, że miejscy planiści nie mają pojęcia o swojej pracy. Co chwile można zobaczyć jakieś pomniki, ale żaden z nich nie ma związku z poprzednim. Ogólnie na każdym kroku widać żurawie, koparki, dźwigi… więc kilka godzin na to miasto wystarczyło nam zupełnie.

Ciekawostką jest fakt, że termometr na przystanku autobusowym pokazywał temperaturę 49 stopni Celsjusza. Nasze organizmy nie odczuły aż tak wysokiej temperatury jakoś strasznie, więc do dzisiaj nie wiemy czy to wskazanie było prawidłowe, czy nasze organizmy przyzwyczaiły się przed nadchodzącymi upałami w Azji.

Wieczór nadchodził a my wciąż nie mieliśmy hosta z CS. Miejsca na namiot też nie znaleźliśmy do tej pory, więc szybka decyzja wieczorem i wyjeżdżamy z tego miasta i jedziemy do stolicy sąsiedniego państwa.

Wyjechaliśmy dość łatwo, jednak wieczór dopadł nas dość szybko i postanowiliśmy podziękować za podwózkę i zostać na stacji benzynowej. Następnego ranka wyruszyliśmy dalej w drogę do nowego kraju.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s