CZARNOGÓRA

Pierwszego mieszkańca tego państwa spotkaliśmy w taksówce, więc już pierwsze wrażenie o tym narodzie było dobre, a potem okazało się jeszcze lepsze;)

Zatoka Kotorska

Za przejściem granicznym spotkaliśmy motocyklistę, który okazał się Australijczykiem, który pracował rok w Hiszpanii i teraz wracał motorem do ojczyzny. Z uwagi, że miał podobną trasę do naszej wymieniliśmy się mailami i ruszyliśmy w dalszą drogę.

Drugim kierowcą Czarnogórskim był młody biznesman, który kiedyś zwiedził całe Bałkany na stopa i teraz pomaga wszystkim autostopowiczom. Przyznał się, że w ostatnim tygodniu pięć razy podwoził w ten sposób ludzi i wszyscy byli Polakami.

Za jego namową pojechaliśmy do miejscowości Tivat i zamiast spędzić kilka godzin w tej małej mieścinie i jechać do Kotor, który był naszym poprzednim planem postanowiliśmy zostać na noc w hostelu . Tivat ma największą przystań w Czarnogórze i tu spotkaliśmy polskiego kapitana, z którym zamieniliśmy parę słów ale który niestety nigdzie nie wypływał w najbliższym czasie.

Następnego dnia udaliśmy się do pięknego Kotor oraz pięknej zatoki Kotorskiej. Tu spędziliśmy 2 dni na parkingu zaraz obok centrum miasta. Pierwszego wieczoru spotkaliśmy polski busik , w którym piątka przyjaciół robiła tripa po Bałkanach. Drugiego dnia chcieliśmy się przejść wzdłuż pięknej zatoki, więc ruszyliśmy w kierunku Perast. W stronę powrotną spotkaliśmy Francuza, żyjącego przez parę miesięcy w tym regionie w swoim domku. Opowiadał, że ten rejon jest bardzo lubiany przez Rosjan. Podobno połowa ludności w tym rejonie stanowi właśnie ta nacja. Podobno nie było ceny, jakiej by nie zapłacili za jakiś dom, jeśli naprawdę im się spodobał…

noc na plaży

Z Kotoru pojechaliśmy do Budwy, też ma stare miasto ale gorsze niż w Kotor, ale za to bardzo ładne i malownicze plaże i nabrzeże. Wiec parę godzin spędziliśmy na chodzeniu wzdłuż wody i krótkiej kąpieli – jeżeli było za gorąco. Tego samego dnia opuściliśmy to miejsce i następnym celem okazało się Ulicnij, gdzie zabrała nas para Polaków. Tam spędziliśmy noc na plaży, rano zażyliśmy kąpieli w morzu i koło południa udaliśmy się do kolejnego Państwa na naszej drodze- Albanii.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Czarnogóra i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s