SŁOWENIA

Kierowca wysadził nas 3 km od centrum, ale było już ciemno i szukanie kogoś z CS nie miało sensu. Zapytaliśmy pracownika okolicznej stacji benzynowej o możliwość rozbicia namiotu na ich terenie, ale postraszył, że policja tu często jeździ bo dużo cyganów się kręci w okolicy i od pierwszych możemy dostać mandat a od drugich… lepiej jednak sie nie rozbijać. Jako, że w okolicznych domach świeciło się światło postanowiliśmy zapytać czy możemy przenocować jedną noc w ich ogrodzie w namiocie. Z pierwszego domu zaprowadzili nas po sąsiedzku i tam zaoferowano nam cały parter z łazienką, kuchnią i sypialnią do naszej dyspozycji. Wieczorem zaprosili nas na kawę, ciastko i tak spedziliśmy miły wieczór rozmawiając w mieszanym polskim-ruskim i serbsko-chorwackim.

Rano nie chcieliśmy budzić gospodarzy, więc zostawiliśmy tylko czekoladę i kartkę z napisem HVALA i ruszylismy do centrum.

Spędzilismy tam prawie cały dzień a wieczorem przyjechała po nas CSka w umówione miejsce i tak zajęła nas rozmową o starych, dobrych, Erasmusowych czasach, że zrobiło się po północy niewiadomo kiedy. Pożegnaliśmy się więc i rano Seta podwiozła nas na tą samą stację.

Kolejnym celem był Koper, gdzie miałem nadzieję odwiedzić kolejną koleżankę z Erasmusa. Niestety okazało się, że robi studia magisterskie w Villach w Austri, ale miasto samo w sobie okazało się bardzo  interesujące. Trochę puste przez okres wakacji, ale bardzo urokliwe i z plażą miejską z której nieśmieliśmy nie skorzystać. Noclegu z CS nie udało się załatwić, miasto też było dość duże, więc postanowiliśmy zapytać w zakonie Franciszkanów o pozwolenie na rozbicie namiotu. Okazało się, że dysponują pokojami dla gości, w których spotkaliśmy grupę harcerzy z Francji.

Drugiego dnia pojechaliśmy do Piranu polecanego przez okolicznych ludzi i nie zawiedliśmy się ani trochę. Miasteczko było bardzo ale to bardzo fajne. Wieczorem wróciliśmy z najaranym Albańczykiem do Koper. Po drodzę, którą gubił kilka razy, nasłuchaliśmy się filozoficznych rozważań, które na pewno weźmiemy do serca.

Następnego dnia wyszliśmy poza miasto z karteczką z napisem HR i dość szybko dostaliśmy się do kolejnego państwa.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s