tydzień 8

Lyon był bardzo ładnym miastem pomiędzy dwoma rzekami, pierwszy dzień nie był rewelacyjny pod względem pogody, więc nie zwiedziliśmy wszystkiego i postanowiliśmy zostać na trzy noce. Wieczorem było spotkanie CS wiec razem z hostem wybraliśmy się na promocyjne ceny piwa z likierem. Aga była zmęczona po całym dniu i została w domu. Podczas spotkania tworzyły się małe grupy CS czasem z tego samego kraju, czasem z tymi samymi zainteresowaniami… podczas rozmowy w jednej z grup podszedł do mnie Marco, chłopak z Kolumbii poznany u tego samego hosta w Berlinie.

Okazało się, ze po 5 tygodniach podroży po Europie spotkaliśmy się niespodziewanie w tym samym miejscu i czasie. Po chwili rozmowy mieliśmy zaproszenie do Barcelony. Porozmawialiśmy jeszcze chwile i wróciliśmy na mieszkanie. Host z Lyon był fanem Maroka i zaparzył nam świeżą herbatę z mięty z cukrem. Parzenie polegało na kilkukrotnym wylewaniu wody z dzbanka do szklanki i z powrotem, aby herbata miała wyjątkowy aromat i smak- coś przepysznego.

Następnego dnia pożegnaliśmy się z gospodarzem i pojechaliśmy na miejsce zaznaczone na stronie internetowej. Nawet nie było złe, bo pierwszego kierowcę złapaliśmy po 20 minutach, ale tylko na bramki odlegle parę kilometrów. Tam nie było problemu z łapaniem następnego kierowcy, bo Aga stała koło szlabanów i pytała kierowców czy nie jadą w tamtym kierunku. Następnie też dość szybko złapaliśmy kilka następnych stopów do naszej miejscowości w górach Alpach – Gap. Docierając do naszej miejscowości nie obeszło się bez problemów. Pomimo, iż to turystyczna miejscowość, ludność miejscowa nie mówiła po angielsku i ciężko było dostać się na adres hostów. Dopiero pomoc biura informacji turystycznej pomogła i zjawiliśmy się u dziewczyn z małym opóźnieniem. Ale na miejscu zastała nas przyjemna atmosfera imprezy. Oczywiście dołączyliśmy się i przy Martini dowiedzieliśmy się o nowych możliwościach wyjazdu za granice z funduszów UE. Chodziło o wolontariat z programu European Voluntary Service, gdzie wybiera się kraj, do którego chce się jechać oraz zajęcia, w jakich chce się być wolontariuszem i za darmowy nocleg, wyżywienie oraz drobne kieszonkowe pomagasz innym.

Po długich rozmowach położyliśmy się spać z planem na następny dzień, aby pojechać w góry i powspinać się trochę. Po zakrapianym wieczorze pobudka była dopiero ok 12, a z zebraniem się i wyruszeniem zeszło do 14. Zaczęliśmy się wspinać i w połowie drogi zrobiliśmy piknik a po godzinie odpoczynku ruszyliśmy dalej. Nie dotarliśmy jednak na szczyt, bo już robił się wieczór a jeszcze sporo drogi w dół zostało. Postanowiliśmy wracać i wieczorem odbyła się kolejna imprezka. Następnego ranka dziewczyny jeszcze spały, ale czas nas gonił wiec wyruszyliśmy do kolejnej miejscowości w Alpach- Digne las Bains. Dojechaliśmy w miarę wcześnie i nawet łatwo trafiliśmy do mieszkania naszego hosta. Okazała się to studentka mieszkająca w kamienicy zamieszkiwanej wyłącznie przez studentów. Taki mały akademik. Ale kolejna impreza i najlepsza pizza, jaką jedliśmy w życiu. Nie była to zwykła pizza jaka jest znana w Polsce, nigdy nawet nie słyszeliśmy o niej. Była z miodem i serem kozim a na wierzchu sałata rukola i szynka parmeńska. Bardzo oryginalne połączenie, ale bardzo smaczne! Następnego dnia pogoda się trochę zepsuła, wiec już nie ryzykowaliśmy wyjścia w góry, przeszliśmy się tylko po mieście i okolicach. A kolejny wieczór był kolejną studencką imprezą z rzędu. Dzięki tej imprezie poznaliśmy bardzo ciekawą zabawę, polegającej na połączeniu 3 gier – tabu, kalamburów i gry na skojarzenia. Na pewno jeszcze nie raz w nią zagramy.

Rano na pożegnanie ugotowaliśmy w zamian za wczorajszą pyszną pizzę – „polskie danie”, złożone ze smażonej kiełbasy na cebulce, z ziemianami i mizerią. Potem pożegnaliśmy się ze wszystkimi i ruszyliśmy dalej… tym razem nad morze a dokładnie Lazurowe Wybrzeże.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s